Jak wynika z obserwacji poradni małżeńskich w Wielkiej Brytanii, coraz
większym zagrożeniem dla małżeństw stają się komputery i Internet. W
opinii Pauli Hall, pracownicy poradni Relate, komputery oddziałują
negatywnie na co dziesiątą parę.
Dawniej, w przypadku nieporozumień ludzie wykorzystywali do izolacji
telewizję. Obecnie w czasie gdy pragną uniknąć kontaktu z partnerem mogą
wkroczyć w świat Cyberprzestrzeni. Tymczasem Internet, z łatwo dostępną
pornografią czy licznymi chatami dla pragnących pocieszenia, może stać się
przysłowiowym gwoździem do trumny. Bardzo często zamiast pomóc w
rozwiązaniu problemu, Sieć przyczynia się do pogłębienia izolacji pomiędzy
partnerami, co w konsekwencji prowadzi do rozpadu związku.
Na Wyspach bardzo głośna byłą historia pewnej kobiety - Janet Woodhouse .
która opuściła swojego męża i dwóch synów, po tym jak nawiązała romans z
mężczyzną zapoznanym w Internecie. Wyjaśniła swojej rodzinie, że wyjeżdża
na sesję do .centrum urody., po czym udała się w podróż w jedną stronę do
Australii. O tym, gdzie dokładnie przebywa poinformowała swoją rodzinę
tydzień później...drogą mailową.
Jednak Hall przyznaje, że Internet ma także pozytywne oddziaływanie w
kontaktach międzyludzkich. .W przypadku osób nieśmiałych Internet stwarza
idealne warunki umożliwiające poznanie i porozmawianie z nowymi ludźmi w
bezpiecznych warunkach..
Źródło informacji: The Register
|