Boom na internet wśród seniorów. Nie nauczyli się korzystać z internetu w
szkole czy pracy. Zaległości nadrabiają na emeryturze. Zafascynowani
Internetem warszawscy emeryci za jego pośrednictwem kupują auta, ściągają
muzykę, grają w szachy i scrabble.
Specjaliści z branży przyznają, że odsetek emerytów uczących się klikania
zwiększa się z miesiąca na miesiąc. W kawiarenkach internetowych jest
coraz więcej ludzi w średnim wieku. - Zainteresowanie narasta lawinowo.
Starsze osoby są śmielsze od młodych, bez wstydu pytają o wszystko: jak
sprzedać samochód na Allegro, ściągnąć muzykę czy obejrzeć film. Niektórzy
przez internet kontraktują się z rodziną. Mam też zawziętych graczy w
scrabble i szachy - mówi Andrzej Grzegorek, właściciel kawiarenki Glob
przy ul. Grochowskiej. - Czasem widzę, jak się zasiedzą i potem liczą
pieniądze, bo, niestety, internet nie jest tani - wzdycha.
Według opublikowanych kilka dni temu badań Megapanel PBI/Gemius w Polsce
internauci w wieku ponad 55 lat nadal stanowią tylko 3,47 proc.
wszystkich, ale ten odsetek stale i szybko rośnie. Najbardziej interesują
ich witryny o tematyce biznesowej, prawnej i serwisy
informacyjno-publicystyczne. Najmniej - serwisy edukacyjne. Średnio
spędzają oni w sieci 22 minuty dziennie.
Skąd moda na internet wśród emerytów? Karolina Burzyńska z Gemius: - W
wielu przypadkach to konieczność. Otoczenie wymusza i skłania do tej formy
kontaktu - przez internet.
|