Nowa Zelandia nie jest na sprzedaż - orzekł przedstawiciel internetowego
domu aukcyjnego E-bay i wycofał ofertę sprzedaży, zamieszczoną przez
internautę z Australii. Zanim interweniował, na Nową Zelandię zgłosiło się
22 kupców.
O nietypowej ofercie sprzedaży czteromilionowego państwa powiadomił
rosyjski portal informacyjny Lenta.ru.
"Najczęściej sprzedawane są u nas przedmioty codziennego użytku, ale
niekiedy zgłaszane są dziwaczne towary. Wszystkie sprawdzamy, jeśli można
je sprzedać - zostawiamy, jeśli nie - wycofujemy je z aukcji" - wyjaśnił
przedstawiciel E-bay.
|