Męskie wycieczki

bla bla bblaGdzie chodzą panowie? Chyba nie ma takiego który by regularnie nie odwiedzał marketów budowlanych, tak jak mój mąż. On tak ogląda dokładnie po prostu wszystko. Ostatnio z kolegą chyba ze 2 godziny oglądali świetliki do płyt warstwowych. Koledze były potrzebne do budowy drugiego garażu na podwórku. A mój mąż jak zwykle chętny do pomocy. Śmiałam się, że jak tak dalej pójdzie, to się chyba do kolegi przeprowadzi, bo nie było go w domu całe dnie i noce. Ale widziałam, że sprawia mu to niezłą frajdę. A jak skończyli to nagle mój mąż stwierdził, że u nas też by się przydał drugi garaż, bo się po prostu już nie mieścimy. No cóż, czeka mnie teraz forsowanie jego pomysłu. To nie tak, że nie ma racji, bo faktycznie jeden samochód zawsze stoi na dworze. Ale po prostu mieliśmy odłożone pieniądze na wakacje, nie byliśmy nigdzie już kilka lat. To wolałabym jednak pojechać na wakacje w tym roku. Wiem, że to co mąż planuje, to nie są bardzo wysokie koszty, ale na pewno wtedy nasze plany trzeba będzie zmodyfikować.

Comments are closed.