Archive for the ‘zycie’ Category

Noworoczne postanowienia

środa, Styczeń 10th, 2018

Jak co roku – i pewnie jak większość ludzi – postanowiłam zrobić jakieś postanowienie noworoczne. W ubiegłym roku nawet mi wyszło – więc tym bardziej mam nadzieję, że będę mogła też coś fajnego podziałać. Tak więc moim celem jest zrzucenie dodatkowych kilogramów – które od jakiegoś czasu jakoś się do mnie przyczepiły i nie chcą odpuścić. Sami wiecie jak to jest – zaczyna się niewinnie, niby trochę więcej, niby trochę ciaśniejsze spodnie, jeden większy rozmiar, potem kolejny – człowiek nawet nie zauważa – jak z 38 przechodzi w 42/44 – a jak już zauważy – to okazuje się, że to wcale nie jest takie proste zrzucić zbędne kilogramy. A zdecydowanie trudniejsze niż je sobie przybrać:) Dlatego – będąc w tejże opisanej sytuacji postanowiłam do wakacji wrócić do swojego rozmiaru z poziomu 38. Po pierwsze – ćwiczenia, a po drugie – zmiana nawyków żywieniowych. Bo się trochę rozpuściliśmy wcinając codziennie jakieś chipsy czy czekoladki… Mam nadzieję – że wytrzymam w moich postanowieniach… Początek jest dobry – już 10 dzień na diecie i kilogram w dół… Jeszcze kilka i będę zadowolona:)

Listopadowa słota

czwartek, Listopad 16th, 2017

Nie dość że lato było jesienią, to jesień też jest jesienią i wcale się nie zapowiada przyjście zimy. Prawie jak w Anglii – non stop pada i jest cholernie nieprzyjemnie! Do tego klimat świąt listopadowych nie pomaga na poprawę humoru.

Aaaa.. zapomniałam Wam napisać jak było na wakacjach! A jest co opowiadać – bo było fantastycznie. Szkoda tylko, że tak szybko minęło. Ale napisanie kilku słów na ten temat na pewno poprawi mi humor. Było tak fantastycznie – że planujemy jechać w przyszłym roku w to samo miejsce. Dzieciaki miały dosłownie raj na ziemi, a my mogliśmy w spokoju odpocząć. W ogóle hotel był bardzo dostosowany do dzieciaków. Nawet w restauracji – były posiłki dla niemowlaków i wystawione mleko następne. Wyobrażacie sobie? Śmiałam się – że takich dobrych rzeczy  – świeżo zmielonych – dzieci w domu nawet nie mają:) Do tego my zajadaliśmy się sushi i innymi przepysznymi posiłkami – aż żal mi się robi – że trzeba jeszcze tyle czekać, żeby jechać tam znowu…. No i dzieciaki co dziennie bawiły się w sali zabaw z paniami animatorkami – do tego stopnia, że jak po nich przychodziliśmy to nie chcieli z nami iść… czy to nie była prawdziwa bajka? Aż chce się pracować, żeby częściej jeździć i wypoczywać w takich warunkach…

 

No to się troszkę zmotywowałam przypominając sobie te wakacje…:)

Turcja

sobota, Wrzesień 2nd, 2017

Wiele się słyszy – że Turcja jest niebezpieczna. A ja się pytam – gdzie jechać – żeby czuć się bezpiecznie? Chyba już nie ma takiego miejsca – więc każda podróż jest obarczona jakimś ryzykiem. Ja tam mam przekonanie – że miejscowości typowo turystyczne bardziej pilnują swoich terenów – bo wiedzą, że jakaś akcja mogła by dany region całkowicie zabić. Dlatego miejsca, które żyją tylko z turystyki są po prostu bezpieczniejsze. A cała reszta nie angażuje aż tyle środków w ochronę – co powinna. Dlatego takie kraje jak Turcja (oprócz stolic) czy Egipt wydają mi się zdecydowanie bardziej bezpieczne niż Paryż czy Londyn. Zresztą te dwie stolice wydają mi się najmniej bezpieczne. Niestety – ale tak czuję..

W każdym razie zdecydowałam się na wyjazd do Turcji do Tekirovy. Znalazłam tam całkiem fajny hotel i mam nadzieję – że się sprawdzi. Zresztą – co ma się nie sprawdzić – skoro ma same pozytywne opinie. Mam nadzieję – że wypoczniemy, a dzieciaki się wybawią 😉 Całe szczęście – że nie musimy jeszcze zwracać uwagi na terminy – i jedziemy we wrześniu. Pogoda będzie bardziej znośna, a i ceny są dostępniejsze;)

Także życzcie mi udanego wypoczynku:) Po tej naszej jesieni tego lata – przyda się troszkę słoneczka;)

W parku po trudnym dniu

środa, Lipiec 12th, 2017

w parkuBudowanie długotrwałych relacji z klientem to jedno z moich podstawowych zadań w pracy. Nie da się jednak ukryć, że niektórzy klienci bywają naprawdę trudni. Nie ze względu na to, że mają wygórowane oczekiwanie, ale po prostu trudno się z nimi dogadać. Wiedziałam, że właśnie dziś czeka mnie taka rozmowa. Ów klient kilkakrotnie już u nas był i tym razem musiałam zaoferować mu coś, co go w 100% zadowoli. A niestety nie była to jedyna trudna rozmowa dnia dzisiejszego. Popołudniu czekała mnie wizyta u pani adwokat z Gdyni. Cały dzień myślałam o tym, co muszę powiedzieć klientowi, jak i o dokumentach, które muszę wziąć do adwokata. To był długi i żmudny dzień. Na szczęście wszystko poszło niemal, jak z płatka. Wróciłam do domu spacerem przez park, żeby trochę przewietrzyć się i pozbyć uporczywych myśli. I to było najlepsze co mogłam zrobić. Pozbierałam myśli, uspokoiłam się i nabrałam odpowieniego dystansu. W domu zabrałam się za dawno planowane porządki, dzięki czemu zapomniałam o pracy i późniejszym spotkaniu. Wieczorem, gdy wrócił mąż zrobiliśmy wspólnie kolację i tym sposobem dzień zakończył się w sumie miło, choć zapowiadał się na naprawdę nieznośny i trudny do przeżycia. Na szczęście niedługo upragniony urlop i wyjazd za granicę:)

Koncert

niedziela, Czerwiec 18th, 2017

koncertCieszę się, że niedawno udało mi się być na koncercie. Oczywiście mam dzieci na wychowaniu, ale tutaj zadbałam o to, aby znajdowały się pod świetną opieką. Zadzwoniłam wcześniej do swoich rodziców, aby nas odwiedzili, jak i spędzili czas ze swoimi wnukami. Dzięki temu ja wraz ze swoim mężem mogłam zaplanować sobie wolny czas, czyli wybrać się na koncert, który była dla nas bardzo ważny. To właśnie na takim koncercie pierwszy raz się spotkaliśmy, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Będąc na tym koncercie zauważyliśmy nie tylko wspaniałe zespoły, ale również wysoki poziom zorganizowania. Przyczyniły się do tego także pewne płyty tymczasowe (można je wypożyczyć tutaj – https://www.vittex.pl/). Dzięki nim udało się nam bez trudności dojechać na miejsce koncertu i w pełni z niego skorzystać. Zapewne firma organizujące koncert zadbała o to, aby uczestnicy byli zadowoleni i tak było również w naszym przypadku. Jeśli w najbliższym czasie dowiem się o następnych imprezach czy eventach to ponownie zastanowię się nad tym czy nie warto byłoby z nich skorzystać.;-)

Dzień mamy

poniedziałek, Maj 29th, 2017

mamaMama – najważniejsza osoba w naszym życiu – od maleńkości – po dorosłość. Przez pewien czas zupełnie niestety niedoceniana…. ale potem – jak już człowiek przejdzie bunt nastolatka – to zaczyna doceniać jej obecność. Byliśmy wczoraj na festynie rodzinnym w przedszkolu u mojej córki i aż miałam łzy w oczach – jak widziałam przedstawienie dla mam. Niesamowite być mamą i dostawać codziennie prezenty od swojego dzieciątka- w postaci całusków… Bycie mamą to najważniejsza rola w moim życiu i chyba najtrudniejsza. Bo codzienne zmęczenie sprawia, że zupełnie brakuje cierpliwości na podstawowe czynności. Trzeba się spiąć w sobie, żeby znaleźć i siłę i cierpliwość. Ale ręce dziecka – to najlepsze korale na mojej szyi:)

Wielkanoc

sobota, Kwiecień 15th, 2017

wielkanocJakoś ostatnio nie miałam głowy żeby pisać cokolwiek – byłam u czterech ortopedów i załatwiam sobie termin operacji. Okazało się, że mam całkowicie zerwane wiązadło krzyżowe i pękniętą łękotkę. Trzech lekarzy zaleca odbudowę tego wiązadła  – żeby nie ograniczać się w sporcie i na starość nie mieć problemów zwyrodnieniowych. Jeden stwierdził – że jeśli wyćwiczę mięsień – to kolano się ustabilizuje. W każdym razie tak czy siak – cała czwórka stwierdziła – że muszę zrobić łękotkę. Tak więc postanowiłam – że za jednym razem zrobię już wszystko. Tyle – że potem zanim dojdę do siebie po operacji – to miesiąc masakry i dodatkowe kilka miesięcy rehabilitacji;( No ale co zrobić, nie mam innego wyjścia:(

W sumie w ogólnie chciałam tak się rozpisywać w tym temacie – bo zbliża się Wielkanoc;) Jakoś tak blisko te święta są obok siebie. Ledwie wyjdziemy z choinki i już jajka na horyzoncie:0 Cieszę się na trochę spokoju i te rodzinne chwile przy stole. Lubię też wszystko robić tak, jak było u mnie w domu – i pokazywać wszystko dzieciom;) Niech się uczą tradycji i dalej sami ją przekazują;)

Uszkodzone kolano

niedziela, Luty 26th, 2017

kolanoNo i masz ci los – że niby sport to zdrowie;( Ja właśnie uszkodziłam sobie na ćwiczeniach kolano. Coś mnie tam zabolało, ale generalnie nie jakoś strasznie. Skończyłam ćwiczenia, zrobiłam jeszcze zakupy i pojechałam do domu. I jak wysiadłam z auta – to zaczęło mi przeskakiwać w kolanie – co powoduje taki ból, że nie jestem w stanie się ruszyć. Byłam już u ortopedy i wstępna diagnoza to uszkodzenie wiązadeł i łękotki. Pytanie tylko – na ile poważne. Umówiłam się już na usg  – a potem na rezonans. Podobno ten ból minie – ale muszę uważać, żeby tego kolana nie skręcić – więc chodzę obecnie w stabilizatorze. No i oczywiście o sporcie nie ma mowy na razie… Mam tylko nadzieję, że nie okaże się całkowite zerwane wiązadło – bo to będzie się wiązać z operacją;( W każdym razie – jestem wściekła na całą tą sytuację:(((

Święta i sylwester

czwartek, Grudzień 29th, 2016

sylwesterA wy jak spędziliście święta? I co będziecie robić w tę jedną jedyną noc w roku, kiedy cały świat się bawi? Fajny jest ten koniec roku – najpierw święta Bożego Narodzenia – kiedy człowiek ma okazję spędzić więcej czasu z rodziną, skupić się na tym – co na prawdę w życiu ważne. No i ta nasza wspaniała tradycja, która co roku napawa mnie o ciarki. Choinka i wigilia – to te elementy, które w świętach lubię najbardziej. Potem chwila odpoczynku – i zabawa sylwestrowa. My w tym roku wybieraliśmy się w góry – i łączymy imprezkę i narty. Co prawda – jeszcze w ferie będziemy wyjeżdżać na narty – ale zawsze mamy niedosyt i takie połączenie sylwestra z szusowaniem po stolach – to bardzo fajna opcja;)

Także moi drodzy – najlepszego po świętach – i szczęśliwego Nowego Roku:)

Cmentarne święto

wtorek, Listopad 1st, 2016

cmentarzNie lubię 1.11 i tego latania po cmentarzach. Generalnie – zawsze jest zimno, nieprzyjemnie – jest to jakiś taki smutny czas, kiedy człowiek musi się zatrzymać i pomyśleć o życiu i przemijaniu. O bliskich, których już z nami nie ma. Zaczyna się myśleć – jak to by było – gdyby ta dana osoba była dalej z nami i jakoś dalej smutno się robi… Do tego cała ta bieganina z kwiatami i zniczami po okolicznych grobach całej rodziny sprawia – że niestety zapomina się o całym klu tego święta i o modlitwie za naszych zmarłych.
A co powiecie o Halloween? Moje dziecko oglądało rano bajki i w KAŻDEJ bajce poruszany był temat halloween. I choć próbowałam im wytłumaczyć, że to nie jest nasza tradycja – ale jak tu przeciwstawiać się temu – jak wszyscy na około mówią o przebieraniu się i zbieraniu cukierków… ehhhh…